Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mascara. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 sierpnia 2012

Paczuszka od Hean :)

Dotarło do mnie moje zamówienie ze sklepu internetowego HEAN.
Zamówiłam najnowszą maskarę black Elixir oraz dwie palety cieni:

HIGH Definition Coffee Twist
HIGH Definition Orchidea Flowers

Cienie prezentują się świetnie! Mają masywne opakowania i żywe kolory.
Tusz ma ciekawą szczoteczkę :)

Niedługo pierwsze testy!





Zamawiacie/kupujecie kosmetyki HEAN?? Jaka jest Wasza opinia o nich?
Ostatnio marka bardzo się zmieniła (na plus), naczytałam się pozytywnych opinii o tym tuszu i cieniach i po prostu musiałam sama wypróbować te cuda :)


piątek, 8 czerwca 2012

Recenzja: tusz do rzęs Avon Superextend Extreme.

Najnowszy tusz do rzęs od Avon. Myślałam, że będzie taki, jak wszystkie poprzednie, czyli bardzo przeciętny. Myliłam się! ;)

Ten tusz okazał się dla moich rzęs prawdziwym hitem.

Najpierw obietnice producenta:
Tusz dający spektakularny efekt wydłużenia rzęs. Posiada szczoteczkę z dwoma warstwami elastycznych włosków, mających za zadanie rozdzielić rzęsy i najnowszą formułę z magnetycznymi mikro włoskami, które dają efekt profesjonalnego przedłużenia rzęs. 

Pojemność: 7ml





 
Plusy kosmetyku:
- mocno czarny
- faktycznie bardzo wydłuża rzęsy
- przy drugiej warstwie ładnie pogrubia
- nie osypuje się
- skleja rzęsy, ale minimalnie
- łatwo się nim maluje
- bardzo łatwy do zmycia wieczorem :)

Minusy:
- trzeba się przyzwyczaić do sztywnej, dużej szczoteczki
- uważajcie na te kawałeczki sztucznych rzęs w formule tuszu, czasami tworzą na końcach rzęs owadzie nóżki, ale wystarczy dobrze rozczesać rzęsy i po problemie. Szczoteczka dobrze zbiera nadmiar tuszu i ewentualnie właśnie te niechciane kawałeczki rzęs.

Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne. Miałam wcześniej tusz Supershock z Avonu i zupełnie nie przypadł mi do gustu. Nic nie robił z moimi rzęsami - nie wydłużał, nie pogrubiał, tylko troszkę przyczerniał rzęsy...
Ten tusz jest o niebo lepszy! Polecam!

poniedziałek, 27 lutego 2012

Mini Oriflame haul plus minirecenzje.

Witam Was po dłuższej przerwie! Przepraszam, że nic nie pisałam, ale ostatnie mam tyle spraw na głowie, że ciężko mi znaleźć chwilę na bloga. Mimo to, postaram się pisać jak najczęściej :)

Oto moje zakupy z obecnego katalogu Oriflame 03/2012:

- tusz do rzęs Revelation Defining Mascara, pojemność 8ml, jest to tusz wydłużający i definiujący rzęsy. Maciupeńka szczoteczka dociera do najmniejszych rzęs w kącikach oczu. Jeszcze nie testowałam na sobie, tusz idzie do zapasów, ponieważ obecnie mam za dużo pootwieranych tuszy i muszę zużyć chociaż ze dwa, zanim otworzę ten...
- pomadka z limitowanej edycji Powershine (złote opakowanie) w kolorze Golden Clover, pojemność 1,6g, to moja ulubiona szminka w tej chwili. Jest bardzo kremowa, super się ją nakłada i co najważniejsze bardzo ładnie nawilża usta :) Kolor to jasny, różowawy wrzosik ze złotymi refleksami. Jest trwała i nie rozmazuje się. Pięknie podkreśla karnację brunetki, polecam! Kupiona na wyprzedaży.
- pomadka z wiosennej kolekcji Triple Core (limitowanka w cudownych, wzorzystych opakowaniach), mój kolor to Coral Trend, pojemność 4g, na ustach wpada trochę w róż, bardzo trwała, ale niestety wysusza mi usta :(










:)

piątek, 13 stycznia 2012

Recenzja: Oriflame Beauty Maxi Lash Mascara Tusz pogrubiający rzęsy Oriflame Beauty Maxi Lash.

Dziś chciałabym zrecenzować jeden z moich ulubionych tuszy - Oriflame Beauty Maxi Lash, który, jakby nie patrzeć, nie miał być wcale dobry, na forach kobiecych zjechany, jako badziewny bubel i wielkie zero ;)



Zaraz po zakupie rzecz jasna popędziłam do lustra testować i rzeczywiście - tusz był bardzo mokry, sklejał strasznie, plastikowy grzebyk zbierał za dużo rzęs naraz i robiły się sklejone kępki...


Ale od początku.


Opis producenta:
"Tusz na miarę XXI wieku: rewolucyjny 2-funkcyjny aplikator w formie grzebienia i wyjątkowa formuła zapewniają oszałamiające rzęsy w intensywnym kolorze! 16X większa objętość! Wzbogacony naturalnym woskiem pszczelim i pantenolem wzmacniającym rzęsy. 8 ml"


Recenzuję kolor czarny.
Tusz ma bardzo ciekawy grzebyczek (możecie obejrzeć go TUTAJ, pierwszy od lewej), z jednej strony mamy dłuższe, z drugiej krótsze ząbki. Według zaleceń producenta najpierw nakładamy tusz płaską częścią, potem krótkimi i na końcu długimi ząbkami, by rozczesać rzęsy.


Cała magia tego kosmetyku zaczyna się w momencie, kiedy delikatnie podeschnie. Wtedy formuła robi się odpowiednio gęsta i pięknie się nim maluje, bardzo wygodnie. 


Plusy tuszu:


* głęboka czerń
* świetnie pogrubia i trochę wydłuża
* dobrze rozczesuje moje wiotkie i cienki rzęsy
* nie zasycha natychmiast - można zrobić poprawki w razie potrzeby
* wydajny
* nie osypuje się ani nie robi pandy
* nie podrażnia oczu
* nie paćka powiek


Minusy:


* nie zauważyłam żadnych :)


Polecam!